Strona FB Liluni masowo zgłaszana i usunięta.

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

6039_big

Mija już czwarty rok od urodzenia Liluni. Ostatni rok ograniczyliśmy naszą aktywność i staramy się żyć.

Zauważyliście, że kilka dni nie ma już strony Lilci?

Ile trzeba trudu włożyć, żeby FB usunął jakąś stronę?

Ile pracy ktoś włożył, żeby po czterech latach stronę zgłaszać masowo?

A może inaczej, czego ktoś się boi w momencie gdy sprawy sądowe i prokuratorskie idą ku końcowi?

Ponad 60tysięcy ludzi śledzi stronę i co może się na njej ukazać?

Cóż, będziemy nadal robić swoje. Mamy nadzieję, że odzyskamy stronę na FB, bo to kilka lat naszego życia z Wami. To historia naszej Lilci. Kolejny cios. Widocznie komuś sprawia to przyjemność. A może się czegoś boi i się broni?

Ciągle jesteśmy…

Print Friendly
The following two tabs change content below.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×